Obserwatorzy

wtorek, 5 czerwca 2012

POST Z JAJEM

Witajcie!
Pewna miła Ola napisała do mnie  i zażyczyła sobie powrotu "postów z jajem" cokolwiek to znaczy:)
No - temat podchwyciłam,ale nie wiem czy nie zbyt dosłownie:)Ale żebyście nie myślały,że mam kosmate myśli powiem,że będąc w ciąży uwielbiałam czytać książeczkę "Jak cało i zdrowo przyszedłem na świat",a historyjka w której maluszek odkrywa,że jednak jest chłopcem należy do moich ulubionych:)Kto czytał ten wie,że dzieciaczek rysowany jest "komiksową" kreską stąd jego "przaśny" wygląd :)




Mój mąż w trakcie filcowania niektórych elementów mówił,że od patrzenia aż go "coś" boli-taki wrażliwy:)
Miłego tygodnia Wam życzę i oczywiście wszystkich strat związanych z moją nieobecnością nie nadrobię ,ale postaram się jak najwięcej:)

51 komentarzy:

  1. Haha, miało być z jajem, to jest z jajem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. haha,sie usmialam czytajac o Twoim wrazliwym mezu:)
    Serdecznie pozdrawiam,sliczny filcaczek:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł :-)
    Faktycznie post z z jajem :-)
    Super.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. łooooooo alem się uśmiała.......! hahahahahahahahaha, aż mnie też coś boli - od śmiechu ;)))) zaciesz na maksa :))))

    OdpowiedzUsuń
  5. :D
    Boski jest!! Uśmiałam się do łez!
    Szczególnie przy fragmencie z mężem, musiał mieć ciekawą minę :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny Kasiu, na prawdę z jajem hihi

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się ,że humor dopisuje!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale mi się uśmiech zarysował na twarzy :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. No no elegancki, żeby za dużo nie powiedzieć hihi

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzeczywiście z jajem:) Uśmiałam sie i ja, zwłaszcza czytając o Twoim wrażliwym mężu :))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Buahaha! Boska interpretacja, a mężowi powiedz, że wcale mu się nie dziwię ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hahaha fajny ubaw nam zafundowałaś :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Ha ! Ha ! Ha !!! Niezła historia, zwłaszcza o wrażliwym mężu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hahah :) post z jajem udany :P :D i oczywiście wszystko jak trzeba :) Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  15. hahaha widzę, że temat posta z jajem potraktowałaś bardzo dosłownie :D:D I słusznie bo chłopczyk bardzo udany

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Matko ależ tutaj głośno , wszyscy się śmieją :D
    Wielkie dzięki Katarzyno za ten jajeczny powrót . Pozdrowienia dla męża wrażliwca .... Spłakałam się :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uśmiech mam od ucha do ucha:D
    Pozdrowienia dla męża :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kasiu,ale jest świetny,mój syncio aż zaniemówił z wrażenia,buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  19. z jajem?
    z jajami!! super! poproszę o więcej!

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie no bomba :) Sexy filcak. Genialny pomysł. Uśmiech nie schodzi mi z ust :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolejny raz tu wchodzę i kolejny raz się chichram :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jejkuś Kasieńko - kope lat - czuję ię niemal jakbym na stare śmieci wracała (w jak najlepszym znaczeniu to piszę :-D)
    A ludzik mnie rozbroił! Jest tak cudny że aż się zastanawiam czy bym mogła u Ciebie zamówić takiego (znalazłabyś czas w ogóle?). Ta dyskretna fryzurka, to mistrzostwo!
    Pozdrawiam ciepluteńko!

    OdpowiedzUsuń
  23. Gdy na miniaturze na pasku bocznym mojego bloga zobaczyłam zdjęcie, nie mogłam się domyślić co to takiego jest. Nigdy bym nie wpadła, że o takie jajo Ci chodzi. Ludek jest superowy!
    Ależ Ty masz świetne pomysły. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ależ masz wrażliwego męża;)) Chłoptaś ma niezły tyłeczek;)) Filcowy chłoptaś, oczywiście;))

    OdpowiedzUsuń
  25. Aleś zdolna Kasiu! Toż to 100% męskości! I na dodatek narcyz.........
    Buziaki dla Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie, no cudny, wszystko na swoim miejscu i w słusznym rozmiarze:) Uśmiałam się bardzo o poranku...

    OdpowiedzUsuń
  27. No to dotrzymałaś słowa w 100%. Mam na myśli tytuł posta:)))))
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Posladki jak u Brada Pitta:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ty to niesamowita jesteś ;) no ja nie wiem jak Ty to robisz :) Dostałyśmy dziś przesyłeczkę, Ala bardzo dziękuje od razu się zaczęła przytulakami bawić :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Normalnie mnie zatkało:):):)Co za pupa!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Pupa rzeczywiście kształtna, przyznaj się na kim się wzorowałaś? :D Pamiętam jak ja przechodziłam z młodszą siostrą etap 'kusiów i kuciapek'- też fajna książka.

    OdpowiedzUsuń
  32. Filcak świetny!!! A pomysłowości wraz z talentem gratuluję ;)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  33. To się nazywa post z jajem! Gratuluje pomysłowości. Uśmiałam się z tego komentarza Twojego męża:))

    OdpowiedzUsuń
  34. Wow! Teraz to wymyśliłaś! :) Świetny! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny! Ma imię?
    Niedawno w trójce słuchałam audycji, gdzie Pani rekomendowała książkę pt.: "Wielka Księga Cipek" :) jako pomoc dydaktyczną przy wprowadzaniu dziewczynek w temat seksualności! Każda pomoc jest dobra!

    OdpowiedzUsuń
  36. Kasieńko post z jajem i to dosłownym... ja chyba bym zrobiła jajecznicę...
    Ale Twój smutasek Fiolecik był PRZEUROCZY!!!!

    :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Oni wszyscy tacy wrażliwi na tym punkcie zaraz syczą aż żal. W każdym razie to jedne z najbardziej urodziwych jaj jakie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ale superowy chłoptaś :))
    Czytałam tą książeczkę i ta sama historyjka najbardziej mnie rozbawiła, polecam ją wszystkim, na poprawę humoru :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. Ale jaja ;-))) Super, ale mnie ubawił ten elegancik

    OdpowiedzUsuń
  40. Filcak z jajem jest fantastyczny!!!!! A to,że taki dosłowny jest w nim najlepsze:) Ja pewnie nie miałabym tyle odwagi:):)

    OdpowiedzUsuń