Obserwatorzy

sobota, 14 kwietnia 2012

Moje zwierzęta- moja miłość:).I.....wiecie co:)

Witajcie!
Dziś będzie nierobótkowo,ale za to przedstawię Wam część mojej "rodziny".Lojalnie też uprzedzam,że jest to post dla wytrwałych:)
Zauważyliście pewnie,że w zdecydowanej większości moje stworki to zwierzęta.Miłość do nich od najmłodszych lat zaszczepił mi mój Tata.Mogłabym bardzo długo pisać na temat wszystkich latających,skaczących itd,ale tylko pokażę Wam tych którzy obecnie mieszkają w naszym domu:)
Oczywiści najważniejszy jest ...Robinek!
Robinek jest moim drugim psem i drugim jamnikiem.Pierwsza przez 13 lat była Kajusia.Pisałam kiedyś,że uwielbiam tą rasę i jak płachta na byka działa na mnie gdy ktoś kto w życiu nie miał jamnika stwierdza "nie lubię ich,bo są wredne"To nie prawda!!!!!!Psy podobnie jak dzieci są takie jak je wychowamy:)
Mam również dwie papugi:)Jedną z nich jest aleksandretta Fredek:)

Jest to dosyć dużą papugą tak mniej więcej wielkości sroki.Jest niezwykle mądrym ptakiem,umiejącym naśladować dzwięki,ale to taki ptasi "ochroniarz".Toleruje tylko te osoby które zna w stosunku do obcych potrafi być agresywna(tak,tak bo jak dojrzał okazał się "kobietą").Daje się glaskąć po łebku,bierze pokarm z ręki i bardzo nie lubi gdy..... się maluje-wtedy gdy ma okazje dziobem zdejmuje mi ....tusz z rzęs.
Drugim  moim ptaszkiem jest nimfa Hedwiga.



Jest moim wymarzonym ptaszkiem:)Tzn .najbardziej na świecie z ptaków podobają mi się papugi kakadu.a nimfy nazywane są właśnie "małymi kakadu".Hedwiga (imię na cześć białej sowy Harrego Pottera)jest ręcznie wykarmiona tzn.po urodzeniu karmił ją człowiek,a nie rodzice i taki ptaszek jest w pełni oswojony i myśli o sobie jak o człowieku.Hedwiga została zakupiona od hodowcy i przyszła do nas ....pocztąKocha nas bardzo i każdego dnia dostajemy od niej milion buziaków i ciągle dopomina się pieszczot.Jest przesłodka i kochana:).Niestety Fredek jest w stosunku do niej agresywny,więc przebywają w dwóch oddzielnych klatkach:)
Kolejnym naszym zwierzątkiem jest żółw  Makulu(nie pytajcie dlaczego takie imię,bo nie wiem tak nazwały go dzieci).
Przysięgam jest to zwierzątko,które dostałam w ...spadku.Mój chrzestny,a brat rodzony mojego taty,gdy był już bardzo chory pytał co chce dostać po nim,a ja zawsze mówiłam,że żółwia.Jest z nami od czterech lat,a sam ma przeszło 20.Lubię go bardzo i stwierdzam,że żółwie są mądre i mogą być wspaniałymi pupilami domowymi.Makulu chodzi swobodnie po mieszkaniu,tylko do spania ma wiklinową budkę do której sam wchodzi na noc.Żółwie swą długowieczność zawdzięczają zwolnionej przemianie materii,więc i jego wypróżnienia są rzadsze (ok.raz w tygodniu),więc problem ten jest łatwy do opanowania,a dodatkowo odbywa się w jednym miejscu.To na prawdę mądre zwierzątko:)
Mamy jeszcze chomiczka Damona:)

Wybaczcie jakość zdjęć,ale jest to bardzo ruchliwe zwierzątko i bardzo trudno zrobić mu zdjęcie:)Jest on naszym trzecim chomiczkiem-pierwszy był Czesław(który tak na prawdę był Czesławą)drugi Teodor no i Damon.Jestem wielką wielbicielką tych małych gryzoni,ale na pupilka polecam ...chłopaków.Nie mają syndromu wicia gniazda,a tym samym nie są agresywne:)
Mamy jeszcze rybkę-bez imienia:)Jest to bojownik:)
No i  na sam koniec zostawiłam ślimaczki achatiny:)

Cóż  wiem,że ktoś z Was popuka się w głowę,ale w  moich kategoriach w prawdziwym domu są dzieci,książki i zwierzęta:)
Na koniec pokażę Wam jeszcze obraz-łamigłówkę:)Każde nasze zwierzątko jest uwiecznione na ,mniejszym lub większym obrazku,ale moim ulubionym jest....o ten.

Poszukajcie wszystkich naszych pupili.Obraz jest autorstwa pewnej przemiłej Pani Moniki-mojej ukochanej malarki zwierząt:)
Dla  wtajemniczonych i tych co wytrwali  na koniec ogłaszam,że w tajemniczym candy została wylosowana Ola z bloga CODZIENNOŚĆ WEDŁUG A.Gratuluje i Oleńko adresik poproszę:)
Bardzo dziękuję za tak liczny udział w zabawie:)
Pozdrawiam Was gorąco i do zobaczenia:)

wtorek, 10 kwietnia 2012

Mała rocznica i szybkie candy i smutny filcaczek.

Witajcie!
Na samym początku chciałam Wam bardzo,bardzo podziękować za wszystkie życzenia i prezenty świąteczne,które od Was otrzymałam-WIELKIE DZIĘKI!
Czy wiecie,że dokładnie rok temu napisałam pierwszego posta na swoim blogu???I co???A no w najśmielszych snach nie myślałam,że będzie tak jak jest-tzn tak fajnie!!!!No ale te pozytywne emocje to dzięki Wam,bo bez Was nie było by po co "uprawiać" blogowania.
Dlatego też z tej okazji chciałam zaprosić Was na szybciutkie candy.Wiem,wiem jedno "jest w toku",ale  ta zabawa jest dla tych,którzy na prawdę mnie odwiedzają tzn.proszę tylko o zdeklarowanie  chęci udziału w komentarzu i NIE UMIESZCZANIE żadnej informacji na swoim blogu,a do wylosowania taka oto  wiosenna,zielona latarenka:)
I znaczek firmowy,czyli filcaczek.Jest to malutki,smutny nieco zajączek,ale robiony że tak powiem zgodnie z emocjami:)



Jeśli sobie życzycie może pojechać z latarenką:)Szczęśliwca ogłoszę w sobotę rano :)
Milion buzioli Wam posyłam i do zobaczenia:)
PS!!!
MOI DRODZY-SMUTECZEK BYŁ CHWILOWY!!!!POWIEDZMY TAKA KOBIECA ZMIENNOŚĆ NASTROJÓW I JUŻ MINĄŁ JAK RĘKĄ ODJĄŁ:)Buziaki 102!

czwartek, 5 kwietnia 2012

ŻYCZENIA.


Korzystając z okazji,że może nie wszyscy jeszcze prawie nocują w kuchni,lub przemykają przez mieszkanie ze szmatką lub odkurzaczem chciałabym złożyć na Wasze łapki najlepsze życzenia świąteczne!

Niech Wam moi mili będzie słonecznie,świątecznie,radośnie!
Niech cieszą Wasze oczy kolorowe pisanki i wielkanocne baranki.
Niech się w śmigus-dyngus woda na Was leje,
A wielkanocny zając przyniesie radość i nadzieję.
Oby zdrówko dopisało i jajeczko smakowało:)

Tego Wam i sobie z całego serduszka życzę:)

wtorek, 3 kwietnia 2012

ZALEGŁOŚCI.

Witajcie:)
Piszę dziś do Was z pozycji wielce zdenerwowanej mamci,bo moje dziecko to jedno z szóstoklasistów piszące dziś egzamin.Niby nic takiego a stres jest:)
Przegladając wczoraj zdjęcia natrafiłam na świątecznego aniołka,którego dotąd nie pokazywałam-jakoś mi umknął.W scenerii całkiem innych świąt niż te za progiem:)


Samotnemu kłapouszkowi z kilku postów poniżej dorobiłam  rodzinkę :)



Trzymajcie się cieplutko i nie dajcie się zmęczyć przed świętami:)
Miłego tygodnia i do zobaczenia:)

piątek, 30 marca 2012

SÓWKA - mowa do anonima i szczypta decu.

Witajcie!
Nie wiem czy Wam też czas tak szybko leci,ale mnie ten tydzień po prostu "przeleciał".Właściwie był poniedziałek i już za chwilę -piątek.Tylko środek gdzieś umknął:)
Teraz rzecz dla mnie nieco nie miła.
Jeden "anonim"zarzucił mi na blogu,że mam dwoje dzieci,a wyróżniam jedno,bo ciągle tylko robię coś dla Gabi.Otóż wyjaśniam drogi anonimie syn mój ma 15 lat i jego zainteresowania są nieco rozbieżne z tym co ja robię.Grześ nie jest w żadnym razie pokrzywdzony,dyskryminowany,ani pomijany.Podziwiam drogi anonimie za wysnuwanie domorosłych ,psychologicznych wniosków:)Tyle w temacie.
Dla pewnej przemiłej osóbki powstała ostatnio na specjalne życzenie sówka-wiem,że już wylądowała w miejscu docelowym więc pokazuję:)Choć troszeczkę ,ale różni się od poprzednio robionych ptaszków:)


Powstały też zawieszki serduszka ozdobione decu:

Pozdrawiam Was serdecznie i lecę do Was w odwiedziny:)
PS!!!!
Bardzo serdecznie witam nowych obserwatorów:)Bardzo mi miło,że do mnie zawitaliście:)

wtorek, 27 marca 2012

MUCHA

Witajcie!
Dziś będę się chwalić "spapugowaną "pracą:)
Na pewno każda z Was ma pewną grupę blogów które szczególnie podziwia.Ja też mam taką wcale nie małą gromadkę:)
Np. moim szydełkowym mistrzem jest  OLA.
Uwielbiam jej piękne i perfekcyjne prace i co jakiś czas molestuje o schematy.Ostatnio na swoim blogu OLA umieściła bardzo fajny schemacik muchy i tak oto powstał owad w trochę nietypowych,ale wiosennych kolorkach:)


Chciałam Wam jeszcze bardzo podziękować za wszystkie życzenia pod adresem mojej Mamy:)
Zapraszam również na trwające CANDY.Miłego tygodnia Wam życzę:)
Do zobaczenia:)

piątek, 23 marca 2012

Nie lubię poniedziałku!!!!!

Witajcie!
Ciężki tydzień za mną:)W poniedziałek moja Mama upadła tak niefortunnie na ulicy(ruchoma kostka chodnikowa),że złamała rękę tak nieszczęśliwie,że konieczna była operacja i zespolenie kostek drucikami.Po opadnięciu emocji uśmiałam się (razem z moją Mamcią),gdyż pierwszej pomocy udzielał Mamie,żeby nie powiedzieć" menel "to powiem pewien Pan,który odprowadził ją do domu,a wcześniej wycierał(rozcięty i mocno krwawiący  łuk brwiowy) swoją własną nie do końca czystą chusteczką.Jednak z całego serca chwała mu za to,a moja Mama dziś wychodzi ze szpitala:)
Okazało się ,że dawno nie było filcaczka,więc oto jest robiony na zamówienie mojego dziecka mały lisek :)



Nie wiem jak Wy robicie te piękne zdjęcia-mnie takie nie wychodzą:(
Tyle na dziś :)
Zapraszam Was na moje CANDY.
Miłego weekendu wam życzę i do zobaczenia!!!!

poniedziałek, 19 marca 2012

Świętujecie ze mną???????????

Witajcie!

Nie za bardzo pamiętam wszystkie daty,ale tak sobie myślałam i myślałam i niczym w "Pomysłowym Dobromirze" zaskoczyła mnie myśl,że moje blogowanie ma już prawie rok.W związku z tym jest to dla mnie święto,które chcę obchodzić razem z Wami,bo bez Was nijak nie miało by ono sensu:)
OGŁASZAM WIĘC CANDY:)
Problem miałam z wyborem prezentu dla Was-tzn-żeby się podobał i żeby transport nie był dla niego zabójstwem(jak w przypadku czajniczka).No i wymyśliłam!
Czasem przy okazji zdjęć brały udział foteliki-szkatułki,które zbierały Wasze pochwały.Udało mi się zdobyć taki w wersji "kwiatowej" i to on stanowi nagrodę,wraz z reniferkiem wersji fiolet:)



 Zapraszam wszystkich posiadających bloga:)
Zasady takie jak zawsze-proszę o umieszczenie  podlinkowanego zdjęcia na swoim blogu.Zapisywać się można do dnia 11 maja,a 12 ogłoszę zwyciężcę.
Dodatkowo ponieważ moim znakiem rozpoznawczym jest filcaczek moi obserwatorzy mogą(jest to bardzo mile widziane) zgłosić chęć posiadania filcaczka,który to powstanie "na życzenie"i będzie stanowić dodatek do prezentu:).Bardzo proszę o pozostawienie w komentarzu wiadomości co też by to miało być:)
Pozdrawiam poniedziałkowo i zapraszam do zabawy:)

środa, 14 marca 2012

Kobiety są z Wenus.....

Witajcie!
Wcale nie zamierzałam dzisiaj pisać i nawet nie bardzo mam co pokazać ale...."muszę,bo się uduszę" Lubię swoją pracę (już kiedyś to pisałam) i lubię mężczyzn.Tak,tak-pisałam kiedyś,że lubię kobiety i dalej je lubię ale Panów też min.za to ,że są z Marsa:)
Oto moja dzisiejsza rozmowa w pracy:
Zaprzyjażniony bardzo pro-rodzinny Pan Doktor ginekolog:
-Kasia,kiedy będziesz miała jeszcze jedno dziecko????
-Nie będę miała.
-Ale dlaczego????
Tu pada sto argumentów z mojej strony i min.słowo PORÓD-a na to Pan Doktor nieco zdziwiony
-Boisz się porodu?????To ja ci cesarkę zrobię.
Fajnie co???A ja głupia nie chce:)
Oto poczyniona kiedyś szafka :


I uszyty całkowicie ręcznie,ze starej "misiowej "poszewki misiak.Wierzcie mi widzę wszystkie jego "niedoszycia",ale co tam patrzcie:)

Miłej reszty tygodnia Wam życzę:)Do zobaczenia:)

sobota, 10 marca 2012

Brunet wieczorową porą.

Witajcie:)
Powolutku moje życie wraca do normy sprzed postu z 2 stycznia:)Pomalutku też wracam do Was na razie nie na cały etat,ale powiedzmy na pół:)
W zeszłym tygodniu obiecałam faceta grozy i oto jest!!!!



Ponieważ w sezonie czapkowo-rękawiczkowym strasznie denerwowały mnie rzucane dosłownie wszędzie te części garderoby powstała  jakiś czas temu ozdobiona decu walizka,gdzie lądowały wełniaczki:)


A na koniec szydełkowy kłapouszek,do którego to powstaje mohairowa koleżanka,którą się wkrótce pochwalę:)



Pozdrawiam Was gorąco i miłego wypoczenku życzę :)

sobota, 3 marca 2012

KRWAWY POST.............

Witajcie!
Korzystając z wolnej soboty pokażę Wam moją ostatnią twórczość:)
Dzieci po rodzicach dziedziczą różne cechy-moje min. odziedziczyły uwielbienie do tajemnic rodem z Archiwum X i do horrorów:)Gabi po przeczytaniu sagi "Zmierzch" i "Pamiętnika wampirów"wręcz fanatycznie wielbi...wampiry.Chciałam pójść na łatwiznę i kupić jej  wampirską zabawkę lecz te dostępne na rynku powalają ceną i nie koniecznie urodą.Więc co było robić??????tak,tak-robić:)
Oto wampirka w moim szydełkowym wydaniu:)


 Tutaj z wcześniej powstałymi "ludzkimi" koleżankami:)

W tajemnicy Wam powiem,że powstaje jeszcze chłopak-wampir w fioletach:)
Pochwalę się jeszcze prezentami:)
Poprosiłam KASIĘ o zrobienie czegoś z motywem ulubionych bohaterów Gabi i zobaczcie jakie cudo dostałam i do tego przepięknie pachnące:)

KASIENKO-wielkie dzięki-nie wytrzymałam i dałam Gabi od razu-radość była ogromna:)
Drugi prezent to efekt wymianki z JULIĄ,która poprosiła mnie o filcowego Alfa dla synka,a ja w zamian dostałam małe dzieło sztuki:)
JULIO-jeszcze raz bardzo dziękuję:)
 Pozdrawiam Was bardzo gorąco i życzę słoneczka.Wielkie buziaki i do zobaczenia:)
PS>
Mam do Was wielka prośbę-nie mogę dodawać nowych blogów do obserwowania-tzn, mogę ,ale na etapie zapisywania bloger ich nie zapisuje -czy ktoś ma lub miał podobny problem?Jak sobie z nim poradzić?Będę wdzięczna za podpowiedz:)